Translations in context of "do Bośni i Hercegowiny" in Polish-English from Reverso Context: Porównaj koszt przelewów do Bośni i Hercegowiny. Rozsmakuj się w tradycyjnym jedzeniu ulicznym i kawie. Rezerwuj tanie loty do Bośnia i Hercegowina z najbardziej ekologicznym ultraniskokosztowym przewoźnikiem w Europie. Znajdź tanie bilety lotnicze dzięki naszemu narzędziu do wyszukiwania ofert oraz pakietom lotów. Malak Regency Hotel. Featuring an indoor swimming pool, a sauna and a fitness centre, Malak Regency Hotel is set in Ilidža, 12 km from Sarajevo. Free WiFi is provided and free private parking is available onsite. the spa being included in the price, nice toiletries, close to the airport. Sprawa dokumentów wjazdowych do Bośni i Hercegowiny nie jest skomplikowana, jednak budzi wiele pytań. Podobnie jak innych bałkańskich krajów, takich jak Albania, Macedonia, Serbia, czy Czarnogóra, które nie są członkami Unii Europejskiej. Nawet chorwackie granice budzą nadal wiele wątpliwości w tej kwestii, mimo iż kraj ten od 2013 roku jest w granicach zjednoczonej Europy Najlepszy czas i pogoda na podróż do Bośni I Hercegowiny 2023. Opis klimatu i szczegółowa pogoda. Bośnia i Hercegowina całoroczna tabela indeksu UV ☀ Bośnia i Hercegowina temperatura wody w miejscowościach Zjawiska pogodowe rejestrowane w poprzednich latach w Bośni I Hercegowinie ☃ Długoterminowa 30-dniowa prognoza pogody dla Bośni I Hercegowiny ☔ Bośnia i Hercegowina Buras-Marciniak A., Od Jugosławii do Bośni i Hercegowiny – wpływ wzajemnych relacji na współczesną komunikację, [w:] Języki specjalistyczne w komunikacji interkulturowej, Buras-Marciniak A., Goźdź-Roszkowski S. (red.), Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2020, s. 133-144, doi: 10.18778/8220-071-3.11. Bosnia, declared pJGZZN. Odwiedzone kraje: Polska -> Czechy -> Słowacja -> Węgry -> Chorwacja -> Bośnia i Hercegowina -> Chorwacja -> Słowenia -> Austria -> Czechy -> PolskaPokonany dystans: ok. 3700 km Termin: Przygodę czas zacząć Motowakacje 2021 były wyjątkowe z kilku powodów. Z całą pewnością najważniejszym z nich był fakt, że była to nasza offroadowa podróż poślubna. Był to również nasz pierwszy zagraniczny wyjazd samochodowy od wybuchu pandemii Covid-19. Tym razem postanowiliśmy eksplorować Bośnię i Hercegowinę. Wyjątkowość wyjazdu uzupełniło doborowe towarzystwo – Michał i Agnieszka z Azymut 4×4 oraz Rafał z żoną i córką. Oficjalna zbiórka zaplanowana była w miejscowości Slavonski Brod, leżącej w północno-wschodniej części Chorwacji nad rzeką Sawa, przy samym przejściu granicznym z Bośnią i Hercegowiną. Dojazdówkę podzieliliśmy na dwa etapy. Pierwszy z nich, to dojazd z Warszawy na Śląsk, skąd następnego dnia wyjechaliśmy na dwa auta w stronę Chorwacji. Przejazd przez Czechy, Słowację i Węgry w dobie pandemii był nieco stresujący. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Kontrole policyjne? Kolejki na przejściach granicznych? Nic z tych rzeczy… Nikt nie był zainteresowany naszymi paszportami covidowymi, a dojazd do Chorwacji poza nużącym asfaltem przebiegł bez wyzwań. Nocleg zaplanowaliśmy w Hotelu Garten, który z uwagi na przepyszną kuchnię, mogę śmiało polecić. Bośnia wita nas Z samego rana dotarliśmy na miejsce zbiórki. Zapoznanie z innymi ekipami i odprawa przebiegła sprawnie. Tym razem na starcie oprócz trzech Patroli (organizatora, naszego i Rafała) zameldował się Jeep Cherokee XJ, Land Rover Discovery 1 oraz VW Amarok. Wjazd na terytorium Bośni i Hercegowiny zajął nam kilkanaście minut. To tutaj pierwszy raz ktokolwiek zweryfikował nasze paszporty covidowe. Poczułem zapach przygody, dokładnie taki sam gdy pierwszy raz wyruszyłem na wyprawę offroadową na Ukrainę. Przez Bośnię mieliśmy okazję przejeżdżać w 2018 roku, gdy braliśmy udział w rajdzie charytatywnym Złombol. Nie można natomiast powiedzieć, że poznaliśmy to państwo, przejeżdżając tranzytem przez najbardziej wysuniętą na południe jego część. To co mieliśmy dopiero zobaczyć i poznać dalece odbiega od obrazu sprzed lat. Make love, not war Zaraz po przekroczeniu granicy udaliśmy się w stronę miejscowości Banja Luka, gdzie zaplanowany był obiad w lokalnej karczmie nad rzeką. Organizatorzy zaplanowali trasę tak, że szybko mieliśmy okazję zapomnieć o asfalcie. Przemierzając szutrowe trasy prowadzące przez bośniackie wsie w oczy rzucają się budynki z dziurami po kulach lub nawet takie z zawaloną ścianą, czy stropem. Obok pięknych domów, bardzo podobnych do tych, które można spotkać chociażby w Polsce, stoją stare rudery. Kontrastujące ze sobą obrazy, to efekt wojny domowej z początku lat 90., która jest uznawana za najbardziej krwawy konflikt w Europie od zakończenia II wojny światowej. Co więcej, ludzie uciekający ze swoich domów często sami zaminowywali wejścia, aby nikt nie mógł przejąć ich opuszczonego majątku. Do dnia dzisiejszego ponad 2% terenów Bośni i Hercegowiny pozostaje zaminowane. Trzeba o tym pamiętać. Jeśli widzisz tablicę z ostrzeżeniem, dla własnego bezpieczeństwa, zrezygnuj z eksploracji danego terenu. Potęga natury Nocleg zaplanowany był na campingu w okolicy miejscowości Jajce, którą następnego dnia, z samego rana, mieliśmy okazję zwiedzić. To istotny ośrodek turystyczny z bogatą historią. Z naszej perspektywy, największe wrażenie wywierał natomiast wodospad na rzece Pliva, który znajduje się zaraz przy centrum. Tego dnia dotarliśmy również do malowniczej, górskiej osady, gdzie liczni pasterze wypasali swoje owce. Tutaj rozbiliśmy swoje obozowisko i rozpaliliśmy ognisko. Noc w namiocie, w akompaniamencie świeżego górskiego powietrza ładuje akumulatory na cały nadchodzący dzień. Kolejnego dnia nie zbudziła nas rosnąca temperatura w namiocie, promienie słońca, czy hałas wygenerowany przez innych uczestników przygotowujących jajecznicę na śniadanie. Naszym budzikiem była przebiegająca krowa, która miała problem z utrzymaniem odpowiedniego toru. W ostatnim momencie została przegoniona przez kolegów, którzy wcześniej wstają, a nasz namiot jedynie drgnął jak żagiel na wietrze. Cały dzień eksplorowaliśmy przepiękne Góry Dynarskie, a kolejny nocleg również zaplanowany był na dziko. Chcemy być wyżej Jazda po górach to nie zawsze to samo co zdobywanie szczytów. Przyszedł czas, aby to nadrobić. Kolejnego dnia odwiedziliśmy wioskę Lukomir, która jest najwyżej położoną osadą w Bośni i Hercegowinie. Zlokalizowana jest na wysokości ok 1450 m Jej mieszkańcy zajmują się hodowlą pastwiskową. Podobnie jak w innych tego typu osadach, mieszkańcy przyjeżdżają tu zaraz po zimie, na początku wiosny, a opuszczają ją pod koniec jesieni. Dzięki szutrowej drodze, można dotrzeć do tego miejsca niekoniecznie terenówką. Back to ‘84 Gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1984 roku była Jugosławia, a zawody odbywały się w rejonie Sarajewa, obecnie stolicy Bośni i Hercegowiny. Turyści odwiedzający Bośnię, a w szczególności offroadowcy upodobali sobie obiekty postolimpijskie, chętnie je odwiedzając. Tak samo było z nami. Wyjeżdzając z Lukomiru, skierowaliśmy się na szczyt masywu Bjelašnica (2067m na którego stokach rozgrywane były konkurencje narciarstwa alpejskiego. Wjazd od strony utwardzonej drogi gruntowej, liczne slalomy i grzejące się samochody zrekompensował widok na Sarajewo. Na samym szczycie nadal stoją rozpadające się budynki wyciągu narciarskiego. Prawdziwą atrakcją był natomiast zjazd zboczem od strony Sarajewa, a więc dokładnie tym samym na którym Szwajcar Max Julen wywalczył złoto olimpijskie w slalomie gigancie. Lekko obsypujące się zbocze, uciekające spod kół kamienie, zapięty reduktor i widok nurkującej maski samochodu podnosi ciśnienie i zostawia miłe wspomnienia. Po tak ekstremalnych przeżyciach wybraliśmy się obejrzeć opuszczony kompleks skoczni narciarskich Igman, gdzie turyści najczęściej fotografują się ze świetnie zachowanym podium olimpijskim. Mieliśmy wrażenie, jakby czas zatrzymał się tu w ’84. W drodze do Mostaru Dzień „wysokogórski” zakończyliśmy na campingu nad jeziorem Boraćko, które jest popularną, lokalną atrakcją turystyczną. Camping standardem nie odbiegał od tych, które znam z innych europejskich krajów. Kąpiel w zimnym jeziorze zrelaksowała nas po wyczerpującym dniu, a wieczorne Polaków rozmowy przy świetle latarek i dzwoniącym szkle nastroiły nas na nadchodzące atrakcje w rejonie Mostaru. Kolejny dzień wspólnej wycieczki rozpoczął się od kilkunastokilometrowej drogi na półce skalnej, z której rozpościerał się przepiękny widok na jezioro Boraćko. Kilkadziesiąt kilometrów po szutrach doprowadziło nas finalnie do Mostaru, gdzie przywitał nas 42°C upał. Mostar Mostar to tętniące życiem miasto. Liczba mieszkańców Mostaru jest obecnie ponad dwukrotnie mniejsza, niż przed wojną domową na początku lat 90. ubiegłego wieku. Mimo to, silnie kontrastuje z rzadko zaludnionymi terenami północy. Stary Most symbolicznie łączący wschód z zachodem, chrześcijaństwo z islamem, wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jest to wierna rekonstrukcja, ponieważ oryginał został zniszczony 9 listopada 1993 roku. Most został odbudowany z resztek oryginalnego budulca wyłowionego z rzeki, o nazwie tenelija, który jest miejscowym wapieniem. Wspinaczka wokół Mostaru Nocleg w agroturystyce (małym hoteliku?) pod Mostarem była świetną bazą wypadową na kolejne dni. Mieliśmy okazję wjechać między innymi na wzgórze Fortica (nazwa nieoficjalna). W tej wycieczce towarzyszył nam Grzegorz, kolega Michała, który brał udział w wojnie domowej w latach 90., a obecnie zajmuje się szeroko pojętym rozminowywaniem kraju. To dzięki niemu eksplorowaliśmy Tvrđava Werk 9, czyli zapomnianą twierdzę armii austro-węgierskiej, która była również wykorzystywana do ostrzału mieszkańców Mostaru. Miejsce z pewnością ciekawe dla wszystkich urbexowców. Dla mnie, jako miłośnika offroadu, znakomicie lepsze wrażenie robił sam dojazd do twierdzy, a później na szczyt wzgórza. Jazda po skalistych półkach była wyjątkowo trudna. Widoki, to trzeba przyznać, były nieziemskie. Podłoże było stabilne, a od krawędzi koła było dobre kilkadziesiąt centymetrów do urwiska. Mimo wszystko, zza kierownicy nie widać wszystkiego aż tak dobrze, a brak roślinności na zboczu powoduje, że ekspozycja po dłuższej chwili zaczyna być męcząca. Po drugiej stronie miasta, na wzgórzu Hum, stoi 33 metrowy Krzyż. Zdobycie tego szczytu nie jest trudne, ponieważ wiedzie na niego asfaltowa droga. Po drodze mija się stacje Drogi Krzyżowej, a sam Krzyż jest popularnym miejscem lokalnych pielgrzymek i spotkań modlitewnych. autor Maja Rychter Coś dla duszy, coś dla ciała Ostatni dzień wspólnej przygody to dzień relaksu. Po setkach kilometrów w samochodach i fali upałów, pojechaliśmy ochłodzić się nad kąpieliskiem u podnóża wodospadów Kravica, które rozciągają się na szerokość ponad 100m. Po drodze odwiedziliśmy Međugorje, do którego pielgrzymuje kilka milionów osób rocznie. Krajobraz i atrakcje południowej części Bośni i Hercegowiny oraz stan infrastruktury dalece odbiega od tego, co widzieliśmy na północy kraju. Wiele osób odwiedza Međugorje, czy Kravicę przy okazji wakacji w Chorwacji. Osoby takie mogą mieć mylne wrażenie co do rzeczywistego wyglądu tego kraju. Chorwacja Niedzielne śniadanie wieńczyło zorganizowaną część imprezy, a zaraz po nim uczestnicy wyruszyli w drogę powrotną. Do granicy z Chorwacją jechaliśmy w mniejszej kolumnie czterech aut, a zaraz po jej przekroczeniu i uściśnięciu sobie dłoni udaliśmy się w samotny powrót do domu. Luźny plan zakładał kilka dni odpoczynku na wybrzeżu Chorwacji, które bardzo dobrze jest nam znane z poprzednich wyjazdów wakacyjnych. Uzgodniliśmy, że za cel obieramy ulubioną restaurację w Baśka Voda, gdzie zjemy przepyszny stek z tuńczyka, a po obiedzie, przy kawie, poszukamy noclegu. Można powiedzieć, że cel zrealizowaliśmy po części. Stek rzeczywiście był wyborny, ale mnogość turystów w rejonach Makarskiej nas przytłoczyła i nie chcieliśmy tam zostać. Bośnia i Hercegowina to kraj, w którym żyje tylko 3,5 mln ludności. Przez ostatnie dni odpoczęliśmy od krzyków i zgiełku. Spacer w hałasie po promenadzie w Baska Voda nie przypadł nam do gustu i po obiedzie skierowaliśmy się na północ Chorwacji w poszukiwaniu spokoju. Przejeżdżając przez różne miasta i miasteczka w Chorwacji dotarliśmy do Zadaru, którego nie znaliśmy. Liczyliśmy na urokliwe miasteczko turystyczne, ale grubo się pomyliliśmy. Każdy kilometr zbliżał nas do podjęcia decyzji, o powrocie do Polski. Na nocleg dojechaliśmy aż do Zagrzebia. Zaparkowanie w ciasnym, podziemnym parkingu nie było łatwe, ale wygodne łóżko wynagradzało wszelkie trudny mijającego dnia. Możemy śmiało polecić Hotel 9 wszystkim podróżującym… bez bagażników dachowych. Nasz Patrol ledwo zmieścił się do windy 😉 Powrót Ostatni dzień podróży to powrót asfaltami do domu. Wg Google Maps mieliśmy do pokonania ponad 1000km. Przypomnę, że podróżujemy wylifotwanym Patrolem na 35” oponach typu MT. To z założenia cały dzień w samochodzie. Przejechaliśmy przez Słowenię, Austrię i Czechy, aby finalnie wjechać do Polski bardzo późnym popołudniem. Udany wyjazd wakacyjny uwieńczyliśmy zdjęciem pod Stadionem Narodowym w Warszawie. Podsumowanie Historia najnowsza Bośni i Hercegowiny jest przerażająca. Wojna domowa, choć zakończona, na stałe odcisnęła się w krajobrazie i mentalności ludzi. Przemierzając kraj z północy na południe mieliśmy okazję poznać lokalną kuchnię i osoby mieszkające w Bośni na stałe. Ciepły klimat, piękna przyroda. Nie da się jednak zapomnieć o wojnie, jeśli na każdym kroku widać jej pomniki – ostrzelane domy, zapadające się kamienice, czekające na wyburzenie. Bośnia jest miejscami dzika, jakby zapomniana przez współczesną cywilizację. Nie chodzi tu tylko o przyrodę i brak infrastruktury. Mimo przeciwności losu, ludzie, których spotkaliśmy, byli dla nas życzliwi i pomocni. Jaka jest Bośnia i Hercegowina? Na pewno warta odwiedzenia. Poniżej bonus – przygoda warta jest poświęceń. Na stronie poza naszymi własnymi zdjęciami, wykorzystałem 1 zdjęcie z kolekcji Koleżanki Mai Rychter, której dziękuję za udostępnienie i którą serdecznie pozdrawiam. 3 paź 13 16:46 Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę Obywatele RP zwolnieni są z obowiązku wizowego w przypadku pobytu nieprzekraczającego 90 dni. Istnieje formalny wymóg okazania na granicy środków finansowych w wysokości 75 EUR na każdy dzień pobytu, warto mieć ewentualnie kartę płatniczą lub kredytową. Obywatele UE mogą przekraczać granicę bośniacką także na podstawie dowodów osobistych. Turyści legitymujący się w Bośni i Hercegowinie tylko dowodem osobistym mogą spotkać się jednak z innymi problemami lub utrudnieniami, np. przy korzystaniu z bezpłatnej opieki medycznej w nagłych przypadkach, z usług niektórych banków, poczty czy Western Union. W przypadku przekraczania granicy na dowodzie osobistym należy się upewnić, że legitymujemy się WAŻNYM dokumentem tj. - data jego ważności jest dłuższa od okresu planowanego pobytu (generalna zasada - min. 3 mies.) oraz, że dokument nie był uprzednio zgłoszony jako zagubiony lub ukradziony, ponieważ, automatycznie figuruje on na liście INTERPOLU i przy kontroli granicznej może zostać odebrany. Przepisy celne: W Bośni i Hercegowinie obowiązują szczegółowe regulacje dotyczące wwozu, wywozu i wymiany środków finansowych. Można wwieźć każdą kwotę pod warunkiem zadeklarowania jej służbom celnym. Bez deklaracji dopuszczalny jest wywóz maksymalnie EUR. Wywóz większych kwot należy zgłaszać służbom celnym; pochodzenie pieniędzy musi być udokumentowane. Data utworzenia: 3 października 2013 16:46 To również Cię zainteresuje Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Znajdziecie je tutaj. Źródło: Lega Drone screenshot Kontynentalna część Chorwacji została połączona z półwyspem Pelješac. Niemal 2,5 kilometrowy most umożliwi sprawny przejazd, który do tej pory był utrudniony przez wąskie terytorium Bośni i Hercegowiny. Na finalizację inwestycji w tym miejscu czekano ponad dwadzieścia lat. Most Pelješac gotowy, ale z przeprawą poczekamy jeszcze rok Kilkukilometrowy wschodni pas kontynentalny należący do Bośni i Hercegowiny, skutecznie blokował region Dalmacji od Dubrownika. Przez lata powodowało to znaczne wydłużenie drogi pomiędzy dwoma regionami, zatem budowa mostu była jedynie kwestią czasu i funduszy. Obecnie inwestycja umożliwi ominięcie miasta Neum, należącego do Bośni i Hercegowiny, który od lat powodował problemy transportowe na tym obszarze. Croatia celebrates joining of controversial Adriatic Sea bridge — Al Jazeera English (@AJEnglish) July 29, 2021 Bilety RegioJet do Chorwacji rozeszły się od razu. Co z restrykcjami? W końcu 28 lipca bieżącego roku przyspawano ostatni element stalowego dźwigara skrzynkowego o wadze 220 ton. Projekt realizowało chińskie konsorcjum China Road and Bridge Corporation (CRBC). Obecnie, jak wskazuje rząd w Zagrzebiu, jest to największy projekt współpracy pomiędzy Chinami a Chorwacją. Choć budowa mostu została już ukończona, to jednak z ostatecznym otwarciem należy poczekać do czerwca 2022. Wszystko dlatego, że do tego czasu zostaną wybudowane drogi dojazdowe oraz inne elementy bezpieczeństwa. Źródło: Premier Chorwacji Andrej Plenković przekazał, że: Most Pelješac jest fascynującym i strategicznym osiągnięciem narodu chorwackiego i rządu. Obiekt będzie służył przyszłym pokoleniom. Most Pelješac powstał dzięki maszynom SANY Wszystkie 24 maszyny konstrukcyjne, które użyte do realizacji projektu, to maszyny firmy SANY. Dotyczy to zarówno żurawi samochodowych i gąsienicowych, jak i pomp przyczepne oraz koparek specjalistycznych. Całością operacji kierował zespół ekspertów wysłany z Chin, który zadbał o to, aby projekt spełniał unijne normy w zakresie jakości konstrukcji i materiałów. Most jednym z największych w regionie, ponieważ ma długość 2440 metrów, a jego szerokość to 22,5 m. Informacje Od dnia 9 lipca 2021 roku wszystkie polsko-słowackie przejścia graniczne są czynne. Wprowadzono zmiany w zasadach wjazdu i powrotu na terytorium Słowacji z zagranicy. Na terytorium Republiki Słowackiej w dalszym ciągu (do odwołania) obowiązuje sytuacja nadzwyczajna wprowadzona w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa COVID-19. Od 9 lipca 2021 roku otwarte dla ruchu osobowego i towarowego są wszystkie polsko-słowackie przejścia graniczne, ale władze słowackie wprowadziły wzmożone kontrole przestrzegania zasad wjazdu na terytorium Słowacji oraz przestrzegania obowiązujących przepisów w zakresie zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa COVID-19. W związku z powyższym czasowo mogą wystąpić utrudnienia w płynnym przekraczaniu granicy polsko-słowackiej. W celu skrócenia czasu oczekiwania na wjazd do Słowacji zaleca się wcześniejsze przygotowanie niezbędnych dokumentów np. potwierdzenia o zaszczepieniu, potwierdzenia o rejestracji formularza e-hranica, itp. >> POTRZEBUJESZ WALUTY NA WAKACJE? SPRAWDŹ PROMOCJE INTERNETOWEGO KANTORU! Z dniem 19 lipca 2021 roku każda osoba (za wyjątkiem m. in. osób przejeżdżających tranzytem, osób poniżej 12 roku życia oraz nielicznych innych wyjątków) wjeżdżająca do Republiki Słowackiej jest zobowiązana do dokonania uprzedniej rejestracji formularza e-hranica: lub oraz posiadania podczas wjazdu i w trakcie pobytu na jej terytorium potwierdzenia dokonania tej rejestracji. Rejestracji tego formularza należy dokonać każdorazowo przed wjazdem na terytorium RS. W niektórych przypadkach rejestracja tego formularza posiada dłuższą ważność. Osoby przylatujące na terytorium Słowacji samolotem są zobowiązane także do wypełnienia elektronicznego formularza znajdującego się na stronie internetowej Nie dotyczy to osób, które z lotniska w Bratysławie, Koszycach lub Popradzie udają się bezpośrednio do miejsca zamieszkania poza terytorium Republiki Słowackiej. Jednocześnie osoby powyżej 12 roku przylatujące na terytorium Słowacji samolotem z państw innych niż: Albania, Andora, Armenia, Australia, Austria, Azerbejdżan, Białoruś, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chiny, Chorwacja, Cypr, Czarnogóra, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Gruzja, Hiszpania, Holandia, Hong Kong, Irlandia, Islandia, Izrael, Japonia, Jordania, Kanada, Korea Południowa, Kosowo, Kuba, Liban, Liechtenstein, Litwa, Łotwa, Luksemburg, Macedonia Północna, Makau, Malta, Meksyk, Mołdawia, Monako, Niemcy, Norwegia, Nowa Zelandia, Polska, Portugalia, Rumunia, San Marino, Serbia, Singapur, Słowenia, Stolica Apostolska (Watykan), Szwajcaria, Szwecja, Tajwan, Turcja, Ukraina, USA, Węgry lub Włochy są zobowiązane do okazania negatywnego wyniku testu RT-PCR na COVID-19 nie starszego niż 72 h. Negatywny wynik testu może zostać zastąpiony Unijnym Certyfikatem COVID, o ile został on wydany. Zasady wjazdu do Słowacji Bez kwarantanny Osoby w pełni zaszczepione nie podlegają kwarantannie pod warunkiem uprzedniej obowiązkowej rejestracji formularza e-hranica: lub >> WIĘCEJ WPISÓW Z KATEGORII “NEWS” Osoba w pełni zaszczepiona jest zobowiązana podczas wjazdu do RS oraz w czasie pobytu na jej terytorium do okazania na żądanie funkcjonariusza Policji RS lub przedstawiciela regionalnego inspektoratu sanitarnego dokumentu sporządzonego w języku słowackim, angielskim lub czeskim potwierdzającego jej status. Zaświadczenie o wykonaniu szczepienia przeciw COVID-19 może zostać zastąpione Unijnym Certyfikatem COVID, o ile został on wydany. Za osobę w pełni zaszczepioną uważa się: – osobę, która została zaszczepiona drugą dawką dwudawkowej szczepionki przeciw COVID-19, przy czym od daty tego szczepienia minęło co najmniej 14 dni, a nie minęło więcej niż 12 miesięcy; – osobę, która została zaszczepiona pierwszą dawką jednodawkowej szczepionki przeciw COVID-19, przy czym od daty tego szczepienia minęło co najmniej 21 dni, a nie minęło więcej niż 12 miesięcy; – osobę, która została zaszczepiona pierwszą dawką szczepionki przeciw COVID-19, przy czym od daty tego szczepienia minęło co najmniej 14 dni, a nie minęło więcej niż 12 miesięcy, a ta dawka szczepionki została podana w terminie do 180 dni od chwili przebycia zachorowania na COVID-19. >> UNIJNY CERTYFIKAT COVID – OD 1 LIPCA JUŻ OFICJALNIE W CAŁEJ UNII EUROPEJSKIEJ! Dzieci poniżej 12 roku życia są zwolnione z kwarantanny, o ile rodzice lub opiekunowie, z którymi wjeżdżają na terytorium Słowacji, nie podlegają kwarantannie. Do dnia 9 sierpnia 2021 roku osoby w wieku 12 ? 18 lat są zwolnione z kwarantanny, o ile rodzice lub opiekunowie, z którymi wjeżdżają na terytorium Słowacji, nie podlegają kwarantannie. Wyjątki Zasad kwarantanny nie stosuje się do niektórych kategorii osób określonych w § 6, § 7, § 8 Zarządzenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego Republiki Słowackiej podczas stanu zagrożenia zdrowia publicznego Nr 231/2021 z dnia 16 lipca 2021 roku (vyhláška ÚVZ SR č. 231/2021). Są to kierowcy i załogi transportu towarowego, służby zdrowia, zakładów pogrzebowych i autobusów, piloci i załogi statków powietrznych oraz maszyniści i obsługa transportu kolejowego. W niektórych przypadkach ( pracownicy transgraniczni zamieszkali do 100 km od przejścia granicznego, uczniowie i studenci, osoby sprawujące osobistą opiekę nad bliskimi członkami rodziny, rolnicy gospodarujący gruntami rolnymi do 10 km od granicy) zwolnienie z kwarantanny uwarunkowane jest posiadaniem negatywnego wyniku testu na COVID-19 nie starszego niż 7 dni. Dla kilku innych kategorii osób wjeżdżających do Słowacji zwolnienie z kwarantanny uzależnione jest od wcześniejszego uzyskania zgody jednego ze słowackich ministerstw. Kwarantanna Osoby, które nie spełniają powyższych wymagań podlegają kwarantannie w warunkach domowych lub hotelach kwarantannowych przez okres 14 dni, którą mogą zakończyć w momencie uzyskania przez nich negatywnego wyniku testu RT-PCR na COVID-19, przy czym mogą poddać się temu testowi najwcześniej w piątym dniu kwarantanny. >> KORONAWIRUS I PODRÓŻE – SPRAWDŹ INNE NASZE WPISY Tranzyt przez terytorium Republiki Słowackiej Zgodnie z zapisami Zarządzenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego Republiki Słowackiej Nr 231/2021 z dnia 16 lipca 2021 roku (vyhláška ÚVZ SR č. 231/2021), obywatele państw UE, w tym obywatele polscy, a także członkowie ich rodzin, mogą przejechać tranzytem do innego kraju UE przez terytorium Słowacji w ciągu 8 godzin bez zatrzymywania się, za wyjątkiem niezbędnego tankowania paliwa na stacjach benzynowych. Na tranzyt nie jest wymagane posiadanie zaświadczenia o negatywnym wyniku testu na COVID-19, ani zaświadczenia o zaszczepieniu, ani wypełnianie jakiegokolwiek formularza np. e-hranica. Przejazd tranzytowy musi się odbyć po wyznaczonych trasach (mapa i opis tras znajdują się w załączniku Nr 2 do w/w Zarządzenia (vyhláška ÚVZ SR č. 231/2021). >> PODRÓŻE LAST MINUTE (i nie tylko) Z POLSKI – NAJLEPSZE OKAZJE! UWAGA! Zgodnie z informacjami uzyskanymi od dyżurnego Policji ds. Cudzoziemców i Granic Republiki Słowackiej, przejazd do Polski tranzytem przez terytorium Republiki Słowackiej z krajów, z którymi Polska posiada wspólną granicę (Ukraina, Czechy, Niemcy) jest traktowany jako nieuzasadniony geograficznie i należy się liczyć z odmową wjazdu na granicy ukraińsko-słowackiej w celu realizacji takiej podróży, ewentualnie z nałożeniem kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących obowiązkowej kwarantanny osób wjeżdżających na terytorium Republiki Słowackiej. W przypadku naruszenia aktualnych zasad wjazdu lub tranzytu należy liczyć się z możliwością ukarania mandatem w wysokości do 1659 EUR. Treść wpisu pochodzi ze strony Podróżni mają prawo wjazdu do Bośni i Hercegowiny z jednym z następujących dokumentów: 1. Negatywny wynik testu PCR lub szybkiego testu antygenowego na obecność wirusa SARS-CoV-2, nie starszy niż 48 godzin w przypadku osób pochodzących z krajów europejskich i nie starszy niż 72 godziny w przypadku osób pochodzących z innych krajów2. Zaświadczenie o szczepieniu wykonane 10 dni przed przyjazdem3. Zaświadczenie wydane przez lekarza, potwierdzającego, że podróżny pokonał chorobę COVID-19 w ciągu ostatnich 10 dni do 180 dni przed przyjazdem Wymagania i ograniczenia mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Zawsze sprawdzaj pełne informacje o aktualizacjach, które można znaleźć na stronie internetowej Policji Granicznej Bośni i Hercegowiny.

wjazd do bośni i hercegowiny 2021